Otyłość nie jest korzystnym stanem dla zdrowia. Nawet jeśli akceptujemy swój wygląd, to otyłość po cichu niszczy nasze zdrowie: układ krążenia i stawy, więzadła, które muszą dźwigać codziennie ogromne ciężary. Ponadto nasze, choć niezbyt duże, może być otłuszczone od środka.
Tak zaczyna się miażdżyca i rodzi zawał: w żyłach składują się cząsteczki tłuszczu, które ograniczają przepływ krwi, a razem z nią tlenu. To właśnie dlatego osoby otyłe mają problem z wykonywaniem aktywności fizycznej - brakuje im tlenu (oraz oczywiście chęci).
Otyłość zaczyna się wtedy, gdy nasze wskaźnik BMI przekroczy 30. Przedział 25-30 oznacza natomiast nadwagę, czyli mniejszą ilość nadprogramowych kilogramów, które łatwiej i szybciej można zgubić.
Odchudzanie łatwiej jest zacząć i kontynuować, gdy ma się wzór do naśladowania albo kogoś, kto nas dopinguje. Pomóc może też motyw utraty wagi: poprawa pewności siebie, pozbycie się kompleksów, powodzenie w życiu zawodowym i uczuciowym, zazdrosne spojrzenia nielubianych znajomych z pracy, zakład.
Dieta oraz sport są istotnymi elementami programu odchudzającego. Należy sobie jednak uświadomić, że nie chodzi tutaj o głodzenie ani bicie rekordów świata w sprincie, wyciskaniu i innych konkurencjach.
Posiłki muszą być przede wszystkim mniejsze i lepiej komponowane. Wskazane jest ograniczenie tłuszczu, większe spożycie błonnika, warzyw i owoców, odstawienie kalorycznych pułapek: sosów, majonezu, kremów, słodkich i gazowanych napojów, suszone owoce.