Tani samochód z zagranicy jest bardzo dobrą inwestycją. W porównaniu do takich samych pojazdów sprzedawanych w kraju oszczędność sięga przeważnie kilku tysięcy złotych. W przypadku kupna auta z wyższej półki w kieszeni nabywcy może zostać nawet 10-20 tys. zł. Tak więc zwraca się ewentualna podróż do kraju docelowego i koszty transportu.
Coraz więcej salonów w Niemczech czy Austrii posiada personel mówiący po polsku (często są to nasi rodacy) i z komunikacją oraz ustaleniem wszelkich szczegółów nie powinno być dużych problemów.
Po wstąpieniu Polski do UE i rzeczywistym otwarciu granic zachodnie samochody używane są sprowadzane w liczbie ponad milion sztuk rocznie. Dominują pojazdy ponad 10-letnie, choć zdarzają się perełki kilkuletnie.
Najlepsze są auta używane przez osoby starsze i mieszkające w miastach. Zakup pojazdu od takich ludzi to fantastyczna sprawa. Auto jest wręcz w idealnym stanie, gdyż właściciele prawie go nie użytkowali, a w dodatku obchodzili się z maszyną jak z dzieckiem.
Oczywiście nie każdy niemiecki czy austriacki emeryt sprzedaje swój starszy samochód. Trzeba więc polować na okazję. To jednak jest praktycznie niewykonalne, jeśli mieszka się w Polsce. Trzeba mieć zaufaną osobę na miejscu, która poinformuje nas o ewentualnej okazji albo dokona transakcji.